Press (International)

 

 

Up

 

 

 

"Franciszek Lessel" AP006 Acte Prealable
The Wilanow quartet performs it beautifully.

David Blomenberg "MusicWeb International" USA, VI 2006

Reichtum aus Polen
Das wohl berühmteste polnische Streichquartett kann heute auf eine über dreißigjährige Karriere zurückblicken und gleichsam nach vorne schauen, da es nur sehr wenige Ensembles geschafft haben, nach so langer Existenz auf dem überaus launischen Musikmarkt weiterhin ihre Daseinsberechtigung aufrecht zu erhalten.

"Versus", Berlin, Germany, III 2002

Kwartet Wilanów oczarowal pieknym, jednorodnym dzwiekiem. Warszawscy artysci muzykowali, stwarzajac wrazenie, iz graja nie na czterech, a na jednym instrumencie.

Marek Skocza „Dziennik Zachodni”, Katowice, 26.02.2002

Das berühmte polnische Wilanów-Quartett...

Frank Jasper "Westfallen-Blatt", Halle, Germany, 7.02.2002

Beeindruckend: Anspruchsvolle, erstklassige Kost servierten das Wilanów-Quartett und Pianist Christian Elsas

Sommerkamp "Haller Kreisblatt", Halle, Germany, 7.02.2002

Adam Makowicz i Kwartet Wilanów zademonstrowali, jak wspaniale mozna laczyc muzyke klasyczna z jazzem.

Artur Borkowski „Kurier Lubelski”, Lublin, 11.12.2001

To byl niezwykly wieczór

Danuta Parol „Echo Dnia”, Kielce, 3.12.2001

Plyta miesiaca, grudzien 2001 (Krzysztof Meyer)
Wierni Kompozytorowi jak zawsze muzycy z Kwartetu Wilanów wykazuja sie swietna forma zarówno w kwartecie smyczkowym, jak i „Concerto Retro”.

Marcin Tadeusz Lukaszewski „Muzyka 21”, Warszawa, XII 2001

Moja przyjazn z „Wilanowczykami” siega zamierzchlej przeszlosci. To wlasnie ten zespól nagral na plyty wszystkie moje kwartety smyczkowe, jak i wiele utworów kameralnych. Dla tego zespolu zreszta sporo ich powstalo. Z zasady komponuje z mysla o okreslonych wykonawcach, a bez Kwartetu Wilanów” kameralistyka przypuszczalnie nie zajelaby w moim dorobku az tak eksponowanego miejsca.

Krzysztof Meyer „Muzyka 21, Warszawa, XII 2001

Wystepem na wroclawskim festiwalu Wilanów zdystansowal i zdeklasowal wszystkich konkurentów. "Wilanowczycy" zachwycili precyzja, idealnym zgraniem, stylowym i smakowitym cyzelowaniem szczególów.

Kazimierz Kosciukiewicz "Ruch Muzyczny", Warszawa, 16.09.2001

 

El quarteto Wilanow se ha ganado el reconocimiento por el dominio en la la interpretatión de los quartetos de Beethoven.

"El Mundo", Medellin, Columbia, 10.10.2001

 

El Quarteto Wilanow conformado una de las agrupationes de musica de camara de mayor trayectoria en Europa.

"El Comercio", Lima, Peru, 06.09.2001

 

Kwartet Wilanów zaprezentowal mistrzostwo kameralnego muzykowania.

Arkadiusz Jedrasik, "Muzyka 21", Warszawa, IX 2001

 

Dynamik, Leidenschaftlichkeit, Spiellaune, wie man sie sich nur wünschen mag.

Lieselotte Sauer-Kaulbach "Rhein-Zeitung", Koblenz, 29.01.2001

 

El “Kwartet Wilanowski” se constituyó hace veintitres anos y desde entonces viaja por el mundo y se especializa en despertar el interés por piezas clásicas  que usualmente están al margen de lo que se escucha  en los conciertos, haciendo asi una labor cultural de difusión, y dejando de paso, muy en alto, la bandere polaca.            

 “El Mundo” (Caracas, Venezuela), 21.10.2000

 

...el cuarteto de cuerdas polaco Wilanow, una de las agrupaciones con mayor reconocimiento en la escena musiacal mundial en la actualidad.                  

Juan Antonio Agudelo, "El Mundo“ (Medellin, Columbia), 09.10.2000

 

Zuchtvoller Musizierstill

Grieg, Dvorak und Alfred Schnittke - mit einem ausgesuchten Programm gastierte das Wilanow Quartett aus Polen beim 5. Kammerkonzert im Folkwang Museum. Nicht minder ausgesucht war der konzentrierte zuchtvolle, und scharf abbildende Musizierstill, mit denen Tadeusz Gadzina, Pawel Losakiewicz, Ryszard Duz und Marian Wasiolka als gleichgewichtige Partner die Königsdisziplin repräsentieren. Überall blitzte es auf in ihrem vom Primgeiger bis Cellisten silbrig-kristallen Klangbild.

Klaus Albrecht, "NRZ" (Essen), 20.03.2000

 

Oto kwartety – Fletowy i Smyczkowy – Franciszka Lessla, wybornie, z wdziekiem i lekkoscia nagrane przez "Wilanów”.                                            

 Malgorzata Komorowska, "Ruch Muzyczny”, Warszawa, 5.3.2000

 

Piekno, elegancja, wyrafinowanie.

W tych trzech slowach mozna strescic wczorajszy koncert pianisty jazzowego Adama Makowicza i Kwartetu Wilanów w Sali Kongresowej. Uswingowione kompozycje Chopina, które w wiekszosci wypelnily program, zabrzmialy znakomicie. Makowicz zablysnal tez fenomenalna technika i improwizacjami, zas smyczkowy kwartet dal mu wyborna oprawe.                

Piotr Iwicki, "Gazeta Wyborcza”, Warszawa 20.10.1999

 

Uwazany jest za najlepszy polski kwartet smyczkowy.

Wieslaw Sasiadowicz, "PKP Kurier””, Warszawa, IX 1999

 

O mistrzostwie, i technicznym i muzycznym zespolu, który od trzydziestu dwóch lat zajmuje niekwestionowane czolowe miejsce wsród polskich zespolów tego typu, spokojnie przetrzymujac wszystkie chwilowe "olsnienia” i mody panujace równiez  w swiecie sluchaczy, pisalam juz wielekroc. Na koncert Kwartetu Wilanów idzie sie  ze spokojem i pewnoscia, ze bedzie to czas coraz to nowych muzycznych wzruszen, bo zespól – jak prawdziwy artysta – wciaz  sie rozwija i dojrzewa.

Anna Wozniakowska, "Dziennik Polski, Kraków, 28.8.1999

 

... muzyka wykonywana przez czwórke, idealnie sie rozumiejacych, artystów. Wspólpracujac ze soba od ponad 30 lat, doprowadzili do perfekcji wspólna gre.

Ewa Cichon, "Gazeta Wyborcza” , Kraków, 28.8.1999

 

Wilanów Quartett : Meditativ und sinfonisch

Das Allegro brillante trug seine Bezeichnung zu Recht; der Marsch im zweiten Satz gewann den poetischen Reiz eines Hoffmannschen Nachtstücks. Und das Finale gipfelte überzeugend in der geradezu sinfonischen Fugato-Wiederholung des Quintettsbeginns. Gelungener Ausklang (Schumann).

 "Hamburger Abendblatt”, 29.3.1999

 

Die Anwesenden waren von der Vorstellung des Wilanow-Quartetts begeistert. Dieses berühmte Streichquartett enstand 1967 ...                                                                              

"Münchner Merkur“, 11.3.1999

 

Es kommt nicht eben häufig vor, daß ein Kammermusik-Ensemble, das über mehr als drei Jahrzehnte hinweg in der gleichen Beset­zung musiziert, sich auch im heutigen Musik­betrieb noch behaupten kann. Das polnische Wilanow-Quartett ist ein solches traditions­reiches Ensemble. Es verfügt über eine solide, keineswegs in Routine erstarrte Spielkultur und kann es sich offenbar leisten, jenseits aller Profilierungsnöte, sich der zu interpre­tierenden .Musik mit einer eigentümlichen Mischung aus souveräner Gelassenheit und ungefilterter Spontaneität zu widmen.                     

Karlheinz Gradl "Allgäuer Zeiting“, 10.3.1999

 

Das Wilanow Quartett spielt Alfred Schnittkes Klavierquintett feinfühlig und homogen

Al­fred Schnittkes Klavierquintett beeindruckte, und die auf Wohllaut eingestellten Ohren kamen mit ei­ner herrlich schwungvollen und klangsinnlichen Wiedergabe des Streichquartetts a-Moll von Ed­vard Grieg und einer temperament­vollen, musikantisch durchglühten Aufführung des Klavierquintetts A-Dur op. von Anton Dvorak, in welchem sich folkloristisch gefärb­te Melodik und Rhythmik mit der Komposition, also der musikali­schen Baukunst, ideal ergänzen, voll auf ihre Rechnung. Ideal ergänzten sich aber auch Christian Elsas und das Wilanow Quartett, die sowohl in der Virtuosi­tät als auch in der Musikalität zu­sammenstimmen. Jeder dieser mit­reißend musikalischen und tech­nisch versierten Musiker konnte auch solistisch hervortreten. Spielfreude sprühte aus den schnellen und geflügelten Melodie­gängen, inniges Erleben beseelte die lyrischen Passagen. Die Homo­genität des Klangs entsprang aus ei­ner Homogenität des inneren Erle­bens.

                                                                      Adolf Karl Gottwald "Süddeutsche Zeitung“, 9.3.1999

 

Wilanów pod Wawelem.  Kameralistyka najwyzszych lotów

Krakowska Filharmonie wypelnila w czasie minionego weekendu muzyka kameralna w wykonaniu Kwartetu Wilanów - znakomitej polskiej smyczkowej "czwórki", muzykujacej wspólnie juz od ponad trzydziestu lat. Kwartet Wilanów to  znakomity zespól o duzym doswiadczeniu i ustalonej renomie w kraju i na swiecie. Koncertowal juz wielokrotnie w warunkach niekoniecznie kameralnych, a takze dokonal wielu rejestracji plytowych (m.in. kwartetów Griega, nagranie to zdobylo w 1996 roku wyróznienie francuskiego pisma muzycznego "Diapason"). W programie sobotniego koncertu znalazl sie równiez utwór tego skandynawskiego kompozytora - jego "Kwartet smyczkowy g-moll". Wykonany zostal w drugiej czesci, podczas gdy pierwsza wypelnily dziela Mozarta ("Kwartet smyczkowy B-dur" KV 458) i Schuberta ("Quartett-Satz c-moll"). Zgodnie z oczekiwaniami, od pierwszych fraz Mozartowskiego Jagd-Quartett" (Kwartetu mysliwskiego), nazwanego tak dla kojarzacej sie z odglosem rogów mysliwskich melodii pierwszego tematu, poplynela do uszu sluchaczy interpretacja dojrzala, przejrzysta i wywazona. Zgodnosc barwy brzmienia, doskonale rozplanowana dynamika, nie zanadto forsowany dzwiek, dyskretne sciszenia szybkich pasazy skrzypiec, które przez to nie przytlaczaly pozostalych instrumentów - wszystko to w grze Kwartetu Wilanowskiego swiadczylo o jego wytrawnej sztuce. Szczególnie uderzajaca byla idealna równowaga i zgodnosc we wspólgraniu wszystkich czterech instrumentów cechujaca tylko najlepszych kameralistów. W drugiej czesci wykonanie Griega okazalo sie bardziej oryginalne, tym bardziej, ze sama muzyka sklaniala ku temu. Nordycka surowosc i echa ludowych melodii, swoista harmonia "Chopina Pólnocy", orkiestrowe efekty brzmieniowe i niemal impresjonistyczna niekiedy zabawa kolorystyka i nastrojem - to wszystko cechy, które wyraznie odróznialy ten kwartet od wczesniejszych. Tym razem wiolonczelista mial okazje do zaprezentowania swego kunsztu w bardziej eksponowanych liniach melodycznych, szczególnie w czesci drugiej, zatytulowanej "Romanza". Blyskotliwy final "Presto al saltarello", w którym przypomniana zostala, podobnie jak na poczatku kwartetu, melodia z piesni "Minstrel" z cyklu do slów Ibsena tego kompozytora, zabrzmial rzeczywiscie koncertowo w wykonaniu Wilanowskiego zespolu. Szkoda, ze w programie tego koncertu nie znalazla sie ani jedna kompozycja polskiego kompozytora z bogatego repertuaru tego znakomitego kwartetu. Natomiast na bis muzycy zaprezentowali ostatnia czesc Kwartetu "Amerykanskiego", Antonina Dworaka. Jak w zapowiedzi cieplo zapewnil szef zespolu Tadeusz Gadzina, kompozytor ten, podobnie jak i sala Krakowskiej Filharmonii odegraly istotna role w ich artystycznej drodze. Stwierdzil, odsuwajac wszelkie watpliwosci, ze w sali tej gra sie wspaniale! Skoro tak, a sluchacze zapewne nie wyszli zawiedzeni, cóz mozna wiecej dodac? Czasami czterech panów muzykujacych z wielka swada wystarcza za cala orkiestre.                                                                            

Ewa Cichon, "Gazeta Wyborcza” , Kraków, 27-1-1999

 

Pelnie barw, dynamiki, bogactwo muzycznych niuansów moglismy podziwiac w sobote w czasie koncertu Kwartetu Wilanów. Jeden z najlepszych, jesli nie najlepszy polski kwartet smyczkowy (sciga go Kwartet Slaski), gra juz trzydziesci lat, ma za soba 3500 koncertów. Te lata pracy i talent muzyków powoduja, ze Kwartet Wilanów nie jest zespolem. To jeden instrument idealnie brzmiacy, o jednym oddechu i absolutnie jednej muzycznej mysli. Arcyciekawy byl w jego wykonaniu Kwartet smyczkowy g-moll op. 27 Edwarda Griega. Przyznam sie, ze slyszalam to dzielo po raz pierwszy, a przeciez jest to jeden z najbardziej interesujacych i najpiekniejszych utworów tego gatunku z calej literatury kwartetowej drugiej polowy ubieglego wieku. Kaprysna rytmika, nowatorska harmonika, bogactwo inwencji melodycznej, majace swe zródlo w norweskim folklorze, podkreslone wysmienitym wykonawstwem spowodowaly, ze interpretacja Kwartetu Griega zachwycila wszystkich obecnych w filharmonicznej sali. Wczesniej oklaskiwalismy równie doskonale interpretacje Kwartetu B-dur KV 458 Mozarta i Kwartetu c-moll D 703 Schuberta. W podziece za oklaski obdarzeni zostalismy brawurowym finalem Kwartetu F-dur "Amerykanskiego" Dworzaka.                                         

 Anna Wozniakowska,  "Dziennik Polski”, Kraków, 24-01-1999

 

Klangschönheit ohne Ende

Die sprichwörtliche polnische Musika­lität: hier, beim Wilanow-Quartett, durfte man sie in ihrer feinsten und verbindlichen Weise wahrnehmen. Die vier Herren – Tadeusz Gadzina, Pawel Losa­kiewicz, Ryszard Duz und Marian Wa­siólka - musizieren wie auf einem Instru­ment; und dies so gedankenvoll, so klangverbunden und so durchströmt von einem tiefen Gefühl für Aussage und Gleichge­wicht, daß ihre hohe technische Perfekti­on selbst als eine musikalische Tugend er­scheint. Nichts, gar nichts mindert die Reinheit und das gemeinsam atmende Volumen und die KIangschönheit dieses Musizie­rens, das bei noch so viel Ebenmaß und Harmonie voller Kraft und Impulsivität ist. Homogenität ja - aber bitte mit Cha­rakter. So könnte die Devise der Wila­nów-Musiker lauten. Auch die Rollenver­teilung - man sieht es schon an der Sitz­ordnung - zielt in diese Richtung. Die Bratsche, sonst oft das vermittelnde Brücken-Instrument zwischen den hohen Geigen und dem tiefen Cello, darf hier als autonome Stimme in Erscheinung treten; in Ryszard Duz hat sie freilich auch einen exzellenten Anwalt. Der erste Teil des Abends brachte nur ganz selten zu hörende Werke. Das Streichquartett in g-Moll von Edvard Grieg und das in f-Moll von Stanislaw Moniuszko, den man auch den polnischen Schubert nennt. Griegs Quartett wurde spannungsstark und aus einer beherzten großen melodischen Bewegung heraus musiziert. Mit einem Klang wie aus dunklem Samt und spitzen Stahl. Leidenschaftlich klar.  Mit zarter Melancholie. Mit Sinn für eine gedämpfte Süße und eine vitalisierende Aggressivität, so daß diese Wiedergabe den Hörer mitten in die ungestüme und gefühlsdurchtränkte Musik Griegs hineinversetzte. In das Quartett von Moniuszko legten die polnischen Gäste einen weichen, fülligen Wohllaut und ließen das Melos die­ser Musik blühen und duften - und bewie­sen hierin die hohe Schule der Tongebung und Artikulation. Ihre elegante Leichtig­keit verband sich - wie im Andante - mit einer edlen Gabe der Vertiefung und - wie im Finale - mit einer generösen und genau gestaltenden Tonschönheit. Mit Dvoraks KIavierquintett in A-Dur änderte sich das Klangbild dieses Abends und auch ein wenig das Musizieren des  Wilanów-Quartetts, das jetzt eher versiert als inspiriert spielte, aber immer noch mit genug Elan und aus dem Melos schöpfendem Antrieb, um hier dank einer gepflegten und frischen Musizierlaune eine Wiedergabe mit Prädikat hinzustel­len. Zumal der fünfte Mann, der Pianist Christian Elsas, seinen Part dezent und sicher und mit einer wohltemperierten Präsenz ausführte.      

                                                  "Reutlinger General-Anzeiger“, 23.1.1999

 

Traumhaftes Streichquartett

Was ein unverwechselbarer Gesamtklang einer Kammer­musikformation sein kann, demonstrierte  Polens be­rühmtestes Streichquartett,  das Wilanow Quartett, beim 5. Abend des Privatmusikver­eins Nürnberg in der Meistersingerhalle, mit Werken von Mozart, Schnittke und Dvorak beeindruckend. Bereits mit Mozarts Streich­quartett Nr. 17,  B-dur, dem "Jagdquartett", präsentierten sie ihren äußerst kultivierten Silberklang-Sound in traum­hafter Balance, dennoch akzentuiert mit weichen Kontu­ren, atmende Dynamik, edle  Note im "Adagio", tänzerische Leichtigkeit im "Allegro asssai“. In Alfred Schriittkes Kla­vierquintett integrierte sich kongenial der deutsche Pi­anist und Frankfurter  Profes­sor Christian Elsas zu den vier Streichern: kein Ton zu laut!  Mit Dvoraks Klavierquintett op. 81 breiteten die fünf ihren slawischen Klangteppich voll tönend bewegter Form und aufblühender Stimmen aus; wunderbar unaufdringlich der Pianist, und trotzdem mit ge­pflegter Deutlichkeit.                     

                                      "Abendzeitung“ (Nürnberg), 22.01.1999

 

Ein Musikerlebnis in Halbtonschritten                      

 Wolfgang Troyke, "Nürnberger Nachrichten“, 22.01.1999

 

Robuste Leichtigkeit

Daß das Quartett ungewöhnlich hell klingt, lag an der Zurückhaltung des Cellos (Marian Wasiolka), dessen grun­dierende Rolle immer wieder der wun­dervoll und genau spielende Bratscher (Ryszard Duz) übernahm, während der Primarius [Tadeuz Gadzina) im extre­men Forte zu herausfordernd schriller Tongebung neigte. Die zweite Geige (Pawel Losakiewicz) hielt sich zurück.

Br. Breithaupt, "Nürnberger Zeitung“, 22.1.1999

 

Musiker, die sich ... internationalem Vergleich gestellt und dabei Preise gewonnen haben, müssen hervorragend sein. Das zeigte das Wilanow-Quartett mit seiner Haydn-, und Beethoven-, Dvorak- und -bei der Zugabe - auch mit seiner Mozart-Interpretationen. Seine spielerische Virtuosität wurde vor allem bei dem in sehr hohem Tempo genommenen und durchgehalten fugierten Finale des C-Dur-Quartetts von Beethoven offenbar.

Adolf Karl Gottwald, "Süddeutsche Zeitung", 30.11.1998

 

... so nahm die Wiedergabe des Brahms-Quintetts C-Dur gefangen.  Die slawisch-polnische Komponente bekam den eher unbeschwerten Werk recht gut, äußerst intensiv  pulsierte das Blut in den musikalischen Adern des alternden Meisters und verlieh manchen teil sogar mehr Gewicht, als sonst üblich. Der starke musikalische Impuls brachte die zahlreichen Schönheiten des Spätwerkes wirkungsvoll zum Klingen, das Adagio erhielt sinnlichen Reiz wie auch Tiefe, und die abschließende Stretta steigerte den lebhaften Schlußsatz zu fast dithyrambischen Taumel. Reichlich Beifall und eine (Mozart)-Zugabe.

Gerhard Böhm, "Dresdner Neuste Nachrichten“, 23/24.5.1998

Leidenschaftlich und hauchzart

Seit gut 30 Jahren konzertiert das Wilanow-Quartett mit großem Erfolg in Europa und Amerika. Am Mittwoch abend gastierten die polnischen Musiker zusammen mit dem Bratschisten Stefan Kamasa im gut gefüllten Kronensaal auf Schloß Albrechtsberg. Das Hinzufügen  einer weiteren eigenständigen Viola-Stimme zum klassischen Streichquartett bewirkt eine insgesamt dunklere, wärmere Klangfärbung. Durch die unterschiedliche Kombination der einzelnen Stimmen lassen sich mannigfaltige Klangmischungen erzielen. Auch Wolfgang Amadeus Mozart machte von diesen Möglichkeiten Gebrauch. Sein Quintett g-Moll KV 516 überläßt die Melodie meist der 1. Violine.  Ihr gesellen sich im Verlauf dialogisierend Viola oder Violoncello hinzu. Details, die dank des transparenten, vortrefflich aufeinander abgestimmten Zusammenspiels hörbar wurden. Unbeschwerte Heiterkeit verbreitete nach der Pause Johannes Brahms´Quintett G-Dur Opus 111. Zahlreiche volksliedhafte, tänzerisch anmutende Passagen beleben das Werk, lassen jugendlich übermütige  Musizierstimmung aufkommen. Reizvolle Klangkontraste ergeben sich durch den  unmittelbaren Wechsel von leidenschaftlich satter zu hauchzarter, zerbrechlich wirkender Tongebung. Dem mitreißenden Schwung des außerordentlich temperamentvoll gespielten Finalsatzes konnte sich wohl keiner der Konzertbesucher entziehen. Für den langanhaltenden, stürmischen Beifall dankten die Musiker mit dem 3. Satz aus W. A. Mozarts Quintett C-Dur KV 515.

Ulrike Thoß, "Sächsische Zeitung", 22.5.1998

 

Das innige Spiel mit dem großen Gefühlen

Schon das eingangs gespielte Streichquartett g-Moll op. 27 von Edvard Grieg klang  intensiv und expressiv, nervig und mit vehementem Bogenstrich. Der dynamische Impuls der Strei­cher steigerte die Unruhe und leb­hafte Motorik, die dem Werk eigen ist. Da sprühen Funken, wenn die Geiger Tadeusz Gadzina und Pawel Losakiewicz, der Bratschist Ryszard Duz und der Cellist Marian Wa­siolka mit straff-energischem  Ton und zügigen Tempi "molto agitato" durch die schnellen Sätze stürmen. Aber Grieg verleugnet in diesem Streichquartett, das man selten im Konzertsaal hört, auch nicht das romantische Erbe. Und so hat auch die lnterpretation des Wilanow Quartetts zwischendurch einen lyrischeren Charakter, etwa in der Ro­manze mit ihrem  großherzig aufblü­henden Ton und dem kantabel strö­menden Gesang des Cellos. Voller Elan und Leidenschaft legt sich das Ensemble kraftvoll in den stark tän­zerischen Rhythmus des Intermez­zos und des Schlußsatzes.

Roshwita Frey, "Badische Zeitung“, 17.5.1998

 

Herausforderung weitgehend gemeistert.  Ein packender Abend der Kontraste

Ernst Kemmner, "Teckbote”, 11.3.1998

Explosion und Implosion

Gerne wird man sich an diesen Kultur­freunde-Kammermusikabend zurück­erinnern: Ein beglückendes Ensemble ebenso wie ein beglückendes Pro­gramm machten ihn wohl such für die nicht ganz ausgesprochenen Liebhaber dieser Disziplin zum Erlebnis: das Wi­lanów-Quartett und der Pianist Chri­stian Elsas mit Werken von Grieg, Schnittke und Dvorak. Den Anfang machte das Quartett ohne den Pianisten - mit einem Pau­kenschlag. Man kann Edvard Griegs g­-Moll-Streichquartett getrost als sol­chen bezeichnen. Kaum ein Werk die­ser Gattung ist so orchestral so erup­tiv-emotional erdacht wie dieses. Das Streichquartett mutiert zum Symphonieorchester. Und Tadeusz Gadzina und Pawel Losakiewicz (Violine), Ryszard Duz (Viola) und Marian Wasiolka (Violoncllo) verrieten mit diesem Stück viel über ihre musikalische Phi­losophie, über ihre Art des musikali­schen Miteinanders, das weniger von mathematischer Logik geprägt zu sein scheint denn von außerordentlicher Emotionalität des Musizierens. So erhält dieses gefühlgeladene Werk des norwegischen Melodikers, hinter dem manche eine Landschafts­skizze seiner Heimat in Tönen sehen eben eine Interpretation, die stark auf Agogik setzt, auf eine fast schon im­pressionistische Malerei von Tonfarben.­ Schon die einleitenden, aufschreienden  Takte des ersten Satzes künden von expressivster Musizierkunst. Das Wilanów-Quartett ist vom ersten Ak­zent an voll präsent, Anlaufschwierig­keiten gibt es nicht. Selten wohl konnte ein Ensemble gleich von Konzertbe­ginn an mit einer solchen Interpretationsdichte aufwarte.

Alexander Dick, "Nordbayerischer Kurier“, 10.3.1998

 

Ein homogener Ensembleklang

Eröffnet  wurde das Konzert mit Haydns ersten Streichquartett opus 1 Nr. 1 in B-Dur. Gespielt wurde es von den Musikern des Wilanow Quartetts in ge­schmackvoller Weise, ohne übertriebene Effekthascherei. Da der Komponist der ersten Violine (Tadeusz Gadzina) eine Vorrangstellung eingeräumt hatte, bestand die Kunst beson­ders darin, dennoch einen ho­mogenen Ensembleklang zu entwickeln.     Dies gelang den Musikern sehr überzeugend: Sie wirkten immer wie ein einziger Klangkörper.

                                                                            "Elmshorner Nachrichten“, 24.1.1998

 

Das Wilanow Quartett begeisterte. Das Geistliche in der Musik.

 Reiner Rul, "Fuldaer Zeitung“, 22.1.1998

 

Spitzen-Kammermusiker in Schweinfurt

Daß man es mit Kammermusi­kern der Ausnahmeklasse zu tun hatte, spürten die zahlreichen Hö­rer von Anfang an.  Bei aller techni­schen Brillanz nämlich stellten die Interpreten den musikalischen Ausdruck und damit eine ganz persönliche Deutung in den  Mittel­punkt. Bei  ausgeprägtem Sinn für Klangfarben, für organisch ausschwingende Spannungsbögen und fürs natürliche Musizieren.

"Schweinfurter Tagblatt“,  21.1.1998

 

Neues Streichquartett von John van Buren wurde in Maulbronn uraufgeführt:

Glanzvoller Erfolg für Komponist und Interpreten. Das Wilanow-Quartett mit Tadeusz Gad­zina sowie Pawel Losakiewicz (Violinen). Ryszard Duz (Viola) und Marian Wasiolka (Violoncello) ließ eine Interpretation des Werkes von faszinierender Prägnanz hören. Höchste Virtuosität verlangten die zum Teil schwierigen und kompliziert angelegten Passagen der Komposition, zugleich aber auch artikulierten die vier Musiker aus Polen die differenzierten Stimmungen der vier Sätze mit nuancenreichem Ausdruck. Umrahmt war die Uraufführung vom Streichquartett D-Dur opus 18, Nummer drei, von Ludwig van Beethoven und dem Streichquartett a-moll, opus 51, Nummer zwei, von Johannes Brahms. Das Wilanow­Quartett breitete in den Interpretationen dieser häufig gespielten Werke streicheri­sche Brillanz aus und lotete deren komposi­torische Inhalte und Schwerpunkte klang­prächtig aus.

Rudof Wesner, "Mühlacker Tagblatt“, 16.9.1996

 

Die Klosterkonzerte in Maul­bronn sind immer für kleinere oder größere Sensationen gut. Zur zweiten Kategorie gehört die Uraufführung eines Streichquar­tetts von John van Buren (gebo­ren 1952) im Rahmen eines Kam­mermusikabends mit dem polni­schen Wilanow-Quartett. Während Ta­deusz Gadzina und Pawel Losa­kiewicz (Violinen), Ryszard Duz (Viola) und Marian Wasiolka (Cel­lo) bei Beethoven vor allein mit einer präzise ausformulierten und durchgestalteten Werk­struktur beeindruckten, gelang den Interpreten im Brahms-­Quartett eine unerhörte Verdich­tung und Leidenschaftlichkeit der Wiedergabe.

"Pforzheimer Zeitung“, 16.9.1996

 

Wilanow-Quartett gastierte in Leipzig: Herzblut an den Saiten.

Ohne ersten Geiger läuft im Streich­quartett so gut wie nichts. Selbst gut­geprobte Ensembles vermögen kaum mitreißender zu spielen, als ihr Pri­marius es zuläßt. Andersherum ist es erstaunlich, wie stark der Ausdrucks­willle dar Führungsstime auf die an­deren abfärbt. Zum Beispiel Tadeusz Gadzina vom Warschauer. Wilanow-­Quartett. Der Violinprofessor ist kei­ner, des sich seinen Part bequem einrichtet und dann kraftsparend darauf hinspielt, den Konzertabend mög­lichst schadlos zu überstehen. ­Im Gegenteil. Kaum sitzt beim l.eip­ziger Auftritt die Geige unterm Kinn, saugt sich das Bogenhaar an die Sai­ten, beginnt Gadzina eine ungeheue­re Kraft zu entwickeln. Die verteilt sich nicht wild im Raum, sondern wird auf Griffbrett gebannt, animiert von dort aus die anderen Musiker des Wi­lanow-Quartetts und strahlt dann ins Publikum ab. In Sekundenbruchteilen entsteht eine Atmosphäre äußerster Gespanntheit.

            Ohne Pause folgte Dvoraks F-Dur Quarteit op. 96.  Herrlich, wie die Musiker des Wilanow-Quartetls die Melodien aufblühen lassen und ihr Herzblut in die Saiten streichen. Die Begeisterung steckte an: Viel Applaus im Polnischen Institut.

Jörg Clemen, "Leipziger Volkszeitung“, 7.5.1996

 

5 Diapasons. Les Wilanow réalisent là un programme presque parfait.

EDVARD GRIEG, Quatuors à cordes op. 27 et  ­en fa majeur op. posth.,  Quatour Wilanow, Accord 2015522.

Beaucoup plus inspirés par Grieg que par Sibelius, les  Wilanow ne sont pas loin d'emporter i une totale adhésion avec leur lecture trés raffinée du grand Quatuor en sol  mineur. La qualité diaphane de la texture dans les pages lyriques, de mème  que l'équilibre de la dynamique interne de bout en bout garantissent une séduction d'essence (Romance élégante et fluide) comme de matière (lntermezzo sobrement découpé sur fond de  folklore). Si l'on ajoute que la motricité bondissante de l'écriture de Grieg s'impose sous les archets polonais avec un naturel exemplaire et que le I premier violon dote ses traits de virtuosité d'une grâce séraphique, il apparait aisément que les exigences fondamentales de cet ambitieux quatuor ont été ici remplies. Sauf pour ce qui concerne les séquences extrêmes... L'exposé du thème rageur de l'Alle­gro initial comme la projection de la Coda suivant le Saltarelto terminal (selon une logique éminemment cy­clique) souffrent paradoxalement d'une insuffisance d'engagement­ - osons le dire - physique. Cette tendan­ce à préférer la broderie à la sculpture réduit également la portée d'ensemble du 2e Quatuor (inachevé), investi ce­pendant avec beaucoup d'intelligence d et de sensibilité.

Pierre Gervasoni, "Diapason”, 1996 

 

GRIEG: Kwartety smyczko­we g-moll op. 27, F-dur op. posth. Kwartet "Wi­lanów" · Accord 1996 ­201552

Interpretacja Kwartetu "Wi­lanów" jest doskonala. Mysle, ze nie dane by mi bylo tyle uslyszec w tej muzyce, tak sie nia zachwycic, gdy­by nie porywajace wykona­nie. To chyba jedna z naj­lepszych, jesli nie najlepsza slyszana przeze mnie dotychczas realizacja tego zespolu. Kwartet gra soczystym, pelnym dzwiekiem, ar­tykulacja jest nienaganna, wrecz blyskotliwa, intona­cja bez zarzutu. Zalety te nie stanowia jednak celu, a tylko pomagaja go zrealizowac. W interpretacji Kwartetu Wilanowskiego (prosze wybaczyc przywiazanie do starej nazwy) znalazlam to, czego tak mi brakuje w ostatnich nagraniach wielu renomowanych zachodnich zespolów kameralnych: inteligentne, wrazliwe frazowanie, czytelne planowanie formy, a przede wszystkim bogactwo emocjonalne. Polecam Panstwu te plyte, bo jest ze wszech miar warta poznania. Milosnicy kameralistyki od dawna czekali na taka gratke.

Magdalena Tokarska, "Studio”, 1996

 

JEAN SIBELIUS. Quatour Wilanow, Accord CD 202492

Les Wilanow s’affirment ici comme la plus importante formation en Pologne.

"Diapason” ,1995

 

A great performance by visiting quartet

Oak Ridge has been visited by many good string quartets and by quite a few very good groups. Great string quartet performances are rare; this was a rare evening.

Tom Carlson, “Oak Ridger”, 12.12.1994

 

Wilanow Ensemble pulls all the right strings

The Wilanow Quartet, Poland's premiere string ensemble, gave a distinguished, beautifully blend­ed performance Thursday eve­ning in the International Chamber Music Series at Fur­man's Daniel Recital Hall. The concert began with his "String Quartet in G Major" (opus 76, no. 1), and from the be­ginning the quartet proved to be like-minded in every nuance o~ dynamics and phrasing. The spirited opening intro­duced the audience to the seducti­vely sweet sounds of the two violins; the smooth, deep-toned viola; and the clean, refined, low­sounding cello. The Wilanow's ensemble playing is expressive and ardent; its sound is perfectly controlled and encompasses a range of tones from ethereal to weighty.

Janie Caves McCauley, “The Greenville News”, 18.11.1994

 

Haydn und Lutoslawski

Der zweite Abend des Wilanow-Quar­tetts bei den Musikfestspielen war zwei unterschiedlichen Komponisten gewidmet - Joseph Haydn und dem in diesem Jahr verstorbenen Witold Lu­toslawski. Wie sich herausstellte, ein sehr reizvolles Kontrastprogramm! Die vier Musiker spielen seit 1967 zusammen und haben es verstanden, sich interpretatorische Frische zu be­wahren. Man ist vertraut miteinander, reagiert genau und behutsam auf die Intentionen des Partners. Das Wilanów-Quartett beeindruckt durch stili­stisches Feingefühl und ein Höchst­maß an musikalischer und techni­scher Sorgfalt. Erstaunlich gut kam es mit der halligen Akkustik der Dreikö­nigskirche zurecht. So wurde schon das erste der bei­den Haydn-Quartette - das fünfte aus den Erdödy-Quartetten - zum echten Leckerbissen. Sehr gut traf man den abgeklärten, reifen Gestus des Wer­kes, stellte kostbare und unendlich schöne Details in den Mittelpunkt der Betrachtung. Feinsinnig setzte sich das Wilanów­-Quartett mit Haydns allererstem Streichquartett. das eigentlich ein Divertimento ist, auseinander, behut­sam allen Nuancen nachspürend. Ne­ben dem Streichquartett von Lutos­lawski waren es die Sacher-Variatio­nen des gleichen Komponisten, die im Gedächtnis blieben. Dieses technisch anspruchsvolle Stück für Solo-Cello wurde von Marian Wasiolka mit kla­rer Gliederung in der Formung der einzelnen Variationsgedanken und in­tensivem Ausdruck, dabei technisch ohne Makel gespielt.

"Sächsische Zeitung Dresden“, 25.5.1994

 

Feinsinniges Spiel. Begegnung mit dem Wilanow-Quartett

Der Kammermusikabend am Montag in der Dreikönigskirche mit dem Wilanow-­Quartett war von erlesener Qualität. Tadeusz Gadzina (Violine), Pawel Losa­kiewicz (Violine), Ryszard Duz (Viola) und Marian Wasiolka (Violoncello) mu­sizierten feinsinnig und interessant, be­stachen durch den immer ausgewogenen Gesamtklang.  Geschickt meisterten sie die Überaku­stik der Kirche. Der Abend hatte mit Jo­seph Haydns Streichquartett D-Dur op. 76 Nr. 5 begonnen, besonders der zweite Satz, "Largo ma non troppo, cantabile e mesto", beeindruckte in seiner Ruhe. Die nun folgenden "Sacher Varationen für Violoncello Solo (zum 70. Geburtstag von Paul Sacher)" von Witold Lutoslawski ga­ben Marian Wasiolka die Möglichkeit, seine Virtuosität auf dem Violoncello überzeugend unter Beweis zu stellen. Nach der glänzenden Darbietung des Streichquartetts B-Dur op. 1 Nr. 1 m Joseph Haydn erklang zum Abschluß das schon erwähnte Streichquartett von Witold Lutoslawski. Es wurde von den Musikern mit Engagement und Genauigkeit aufgeführt.  Das Publikum honorierte den Konzertabend mit starkem Beifall.

Werner Schiller, "Dresdner Neuste Nachrichten“ , 25.5.1994

 

JEAN SIBELIUS. Quatours op. 56 « Voces intimae » et en la mineur. Quatour Wilanow. Accord 202492.

La formation polonaise s'at­tache dès lors à un approfondisse­ment de la partition qui s'accom­pagne aussi d’une nouvelle considé­ration du timbre, extrêmement sé­duisante.

Pierre Gervasoni, "Diapason , XII 1993

 

Das Streichquartett, das in diesem Jahr sein 25. Jubiläum feiert, ist in Berlin immer wieder ein gern gehörter Gast. Sein blühender, sinnlicher Musizierstil und seine effektvollen Interpretationen passen perfekt in den Rahmen solch eines Freiluft­konzerts.

Martina Helmig, "Berliner Morgenpost“, 12.7.1992

 

LES DIAPASONS D’OR DE DECEMBRE

WITOLD LUTOSLAWSKI. Partita pour violon et piano. Grave pour violoncelle et piano. Quatour à cordes. Maciej Padewski (piano), Quatuor Wilanow, Accord 201142.

Ses cinq mouvements, par la suite élaborés en version pour violon et orchestre à l'intention d la célèbre Anne-Sophie Mutter, sont joués ici par Tadeusz Gadzina, au tempéra­ment diabolique, et Maciej Paderew­ski, parfait, au piano; le premier vio­lon du Quatuor Wilanow montre une fois encore une profonde compréhension de la musique qu’il interprète  maîtrisant son déroulement dans le temps et la diversité illimitée d'arti­culations avec un brio absolu.

... exécutée avec sûreté par Marian Wasiolka et Maciej Paderew­ski, parfaitement complémentaires.

Le qua­tuor de Wilanow adhère de façon ex­ceptionnelle à cette musique. Le jeu équilibré et dramatique, oscillant en­tre tensions nécessaires et salutaires détentes, une solide maîtrise des moyens d'expression, font de cette interprétation une version de référen­ce, sans aucun doute. Signée Lutos­lawski, qui supervisa lui-même cet enregistrement.

Élisabeth Sikora, "Diapason  XII 1990 

El cuarteto Wilanow, un buen instrumento colectivo

Fernando Ruiz Coca, "Musica”, Madrit, IX 1989

 

Ein Hauch von slawischer Melancholie klang brillant auf

Martina Helmig, "Berliner Morgenpost“, 5.4.1989

 

Un Beethoven " humain » 

J'ai retrouvé hier soir au Wila­now cette simplicité, cette sincérité, ce sé­rieux, cette absence absolue de tout cabotinage, cette humilité devant les oeuvres à servir, toutes qualités qui en font un ensemble tellement attachant - je dirais presque une sorte de naiveté dans cet heureux mélange de pensée et d'émotion. Partout, et jusque dans cet op. 1,31 qui sonne moderne même aujourd'hui, rien de l'approche cérébrale des Alle­mands, par exemple, mais quel­que chose de différent, comme un Beethoven humain, retrouvé.

Claude Gingras, La Presse , Montreal, 20.07.1988

 

Beethoven joué  avec inteligence et coeur                                     

 Jean-Philippe Beaudin, Lanaudière, VII 1988

 

Fulminante Interpretation                                                            

Helmut Lohmüller, "Münchner Merkur“, 24.2.1988

 

Es lebte jedes Thema, sang jede Melodie                          

Helmut Hampel, "Wiebadener Kurier“, 21.11.1987

 

Große Könner ihres Fachs        

                                                                           "WT“, Wiesbaden, 21.11.1987

 

Le quatuor Wilanow. Un grand moment au Festival de Lanaudière

Sophie Durocher, "La Presse“, Montreal, 20.08.1987

 

Bund schillernd

Sprizig, elegant und Perfektion auf einem hohem Niveau – das Wilanow – Quartet ist immer gut für einen außergewöhnlichen und abwechslungsreichen Konzertabend.

"Stuttgarter Zeitung”, 26.2.1987

 

Reichtum aus Polen

                                                                               Karl-Robert Danler, "t.z.“, München, 23.11986

Alter Name verpflichtet  

                                                  Marie Luise Maintz, "Generalanzeiger”, 7.11.1986

 

Souveränes Beethoven-Spiel                 

                                                           "Bonner Rundschau“, 6.11.1986

 

Reichtum in Melos, Rhythmik und Farben          

                          Günter Buhles, "Schwäbische Zeitung“, 5.11.1986

 

Wilanow–Quartet. Kronjuvelen der reifen Kammermusik

                                          "Abendzeitung“, 15.7.1985

 

Wunderbar ausgeglichene Musikalität aus Warschau

                                "Hamburger Abendblatt“, 26.1.1985

 

Warschauer Wilanow-Quartett erfreute im Schloß. Behutsam und voller Elan.

"Ruhr Nachrichten“, 25.1.1984

 

Slawische Musikalität. Junges Meisterquartett aus Polen.

Ferdinand Schuster, "Süddeutsche Zeitung“, 21.1.1984

 

Ein Musikalischer Kosmos.         

                                           Dr. Karl Ganzer, "Augsburger Allgemeine“, 18.1.1984

 

Demokratie der vier Herren    

                                                          Horst Koegel, "Stuttgarter Zeitung“, 18.1.1984

 

Dramatischer Brahms, virtuos     

                                            Karl Robert Brachtel, "Münchner Merkur“, 16.1.1984

 

Streicherklang von schlanker Schönheit

                Erich Rappl, "Nordbayerischer Kurier Bayreuth”, 10.2.1983

 

Wilanow-Quartett glänzte mit traumhaftem Zusammenspiel 

                    "Lübeker Nachrichten“, 6.2.1981

 

Triumphierender Intellekt                       

                                   Rüdiger Heinze, "Augsburger Allgemeine”, 21.1.1980

 

Quatuor à cordes Wilanow a l´Université

Les quatre Musiciens ont mis autant de maîtrise technique que de conviction dans l´interprétation de cet ouvrage inhabituel par la multitude des effets et des moyens.

"La Liberté“, 7.8.1978

 

The Wilanow String Quartet were the musical high of the week, paying with the natural fluency and musicianship of four first class- players who have worked long and lovingly together. Ravel´s F major quartet was a delicate, even frothy, creation, never losing sight of the musical meat just below the surface. Penderecki´s Second Quartet, which I had previously considered contrived, suddenly became an eloquent if introspective essay in self-expression.

"Music and Musician“, 1977

 

 

Up ]

Copyright © 2000 Wilanów String Quartet
Last modified: 2.07.2006